Jak zostać kinomanem w Bieszczadach?

12 09 2008

Kilka dni temu wróciłam z Bieszczad. Zmęczona górskimi wędrówkami postanowiłam wybrać się do kina. Samochód na miejscu, trzeźwa głowa, mapa, Internet… i co z tego? Najbliższe czynne kino znalazłam prawie 100 km od miejsca pobytu. Grało tylko 2 filmy, nienowe.

Jak zostać kinomanem w Bieszczadach? W miastach i miasteczkach, gdzie kina nie ma, lub jest tylko budynkiem czekającym na ‘kino objazdowe’ trudno poczuć klimat ciemnej kinowej sali. Może większość nie widzi w tym problemu, ale ja jako filmożerca drżę przed perspektywą 150 km podróży, której celem ma być obejrzenie artystycznego filmu (albo chociaż najnowszego Batmana).

Czy można zostać kinomanem dzięki telewizji i DVD? A może tylko miłośnikiem filmów? Kinoman i miłośnik filmów to potocznie to samo. Myślę, że jednak się różnią. Są miłośnicy filmów, są też kinomani. Ci pierwsi nie potrzebują do szczęścia sali kinowej. Dla tych drugich film bez kina to tylko połowa sukcesu. Atmosfera ciemnej sali, w towarzystwie czy bez, z popcornem 3 rzędy dalej, na moich kolanach, czy też bez niego – sala kinowa ma w sobie nieodpartą moc i siłę przyciągania. Ekran, ciemność. Tylko ja i film. Za filmem nie widać ściany, okna ani brata czytającego książkę na kanapie. Rozumiem, że nie dla każdego właśnie to jest ważne. Dla mnie bardzo!

Czy kino można sobie wyobrazić? Pomaga technologia. Przy dobrym sprzęcie można stworzyć salę kinową we własnym domu. Ale czy liczy się tylko ciemność i rozmair, czy też inni widzowie, ich obecność, reakcje lub brak tych zjawisk? Przecież to wszystko mówi nam coś o filmie, społeczeństwie, odbiorze. Jest informacją o publiczności, więc i o filmie. Bohater „Elegii” Coixet mówi, że książka staje się inną książką przez to, że ją czytamy. Zmienia się też czytana 10 lat później. W takim razie i odbiór filmu ma na niego ‘wpływ’. A odbiór zależy również od innych odbierających osób.

Jaki jest cel tego pisania? Chyba przede wszystkim wyrażenie przerażenia tym, na jak wielu kilometrach kwadratowych naszego kraju nie można pójść do kina. Wypłynęło jednak ciekawe pytanie. Miłośnik filmów = kinoman? Według mnie nie. Mieszkańcy Bieszczad niestety nie mają wyboru. Mogą tylko kochać filmy.


W.AW - WydawnictwoAW

Opcje

Info

Odpowiedz

Możesz używać tagów : <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>