Bracia Karamazow - wielkie kino za polskie pieniądze

13 01 2009

Bracia Karamazow to jeden z filmów, które zaprezentowano w konkursie 33. FPFF w Gdyni. Wiele osób uznało traktowanie tego filmu jako polskiego za kontrowersyjne. Wyreżyserował go Petr Zelenka – chyba najpopularniejszy w Polsce reżyser CZESKI. Film jest jednak koprodukcją polsko-czeską współfinansowaną przez PISF. W produkcji udział brała polska ekipa, część ról zagrali polscy aktorzy. Najbardziej widoczną warstwę tekstu zagrali jednak znakomici aktorzy z Czech. Ale narodowość twórców nie ma tu nic do rzeczy. Proszę państwa, mamy do czynienia z Wielkim kinem.

Bracia Karamazow to historia czeskiej grupy teatralnej, która przyjechała do Polski na zaproszenie specjalnego festiwalu. Podczas tej imprezy artyści z różnych krajów mają zaprezentować swoje działania (teatr, taniec, lalkarstwo) w postindustrialnym otoczeniu opustoszałej huty. Aktorzy rozpoczynają próbę. Wśród złomu sztuka spotyka się z życiem i jego dramatami, historia wita teraźniejszość, wielkie kawały żelastwa przytłaczają kruchego człowieka.

Film jest wielowarstwowy. Mamy warstwę oczywistą – aktorów odgrywających Braci Karamazow – ale też ich wzajemne relacje, relacje z Polakami. Są też elementy mniej oczywiste – stopniowe zakładanie kostiumów, pełznący stwór – wszystko ma swoje miejsce, odgrywa role i znaczy. Jak choćby zdjęcie Jana Pawła II. Film stanowi odważny komentarz między innymi do współczesności Polski.

Wielką siłą filmu jest jego perfekcyjny rytm. Nie będę oszukiwać, że Bracia Karamazow to film łatwy w odbiorze. Nie. Jest szybki, jest po czesku, jest ciemny – w przytłaczającym otoczeniu dzieje się tragedia. Kumulacja problemów aktorów, Polaków, organizatorów – problemów od trywialnych do koszmarnych. Film mógłby być gorzką pigułą nie do przełknięcia. Ale nie tym razem. Petr Zelenka po mistrzowsku wybrnął z sytuacji operując dowcipem i absurdem dokładnie tam, gdzie to było konieczne. Humor w Braciach Karamazow jest jak najważniejsza przyprawa. Bez niej smak tego dania byłby zbyt cierpki. Z nią to najlepsza delicja.

To wszystko składa się na bardzo wyważone dzieło. Dzieło, bo ‘film’ to za mało dla Braci Karamazow. Niesamowicie splecione niesamowite historie okraszone muzyką Jana A. P. Kaczmarka obejrzałam z zapartym tchem i mogłabym oglądać jeszcze wiele razy. Bracia Karamazow nie odkrywają kart wprost. Dają pole do snucia licznych domysłów, tworzenia interpretacji, z których żadna nie będzie tą jedynie właściwą.

Petr Zelenka napisał i wyreżyserował dzieło, które według mnie można porównywać z najlepszymi osiągnięciami światowej kinematografii. Tym bardziej cieszy, że film ten powstał prawie w połowie za polskie pieniądze.

Polecam gorąco!


W.AW - WydawnictwoAW

Opcje

Info

1 Odpowiedź do “Bracia Karamazow - wielkie kino za polskie pieniądze”

6 05 2009
Kino Obserwacje » Evald Schorm (15:54:00) :

[...] niezapomniane dzieła. To na podstawie jego wersji Braci Karamazov powstał film Petra Zelenki Bracia Karamazow (koprodukcja czesko-polska nagrodzona na 33. FPFF w Gdyni nagrodą Don Kichota Polskiej Federacji [...]

Odpowiedz

Możesz używać tagów : <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>