Kinematograf Bagińskiego

15 11 2009

Jeszcze w maju prezentowałam zwiastun najnowszej animacji Tomka Bagińskiego (Bagiński znów w akcji: Kinematograf). Pisałam o ziarnku niepewności.

I rzeczywiście. Wątpliwości okazały się uzasadnione. Nie chcę napisać, że film nie jest dobry! Ale jest całkowicie inny.

Wzruszająca historia o miłości i o pasji. Wszystko w nostalgicznych barwach. To bardzo prosty i klasyczny film. Można powiedzieć - film jakich wiele. Choć niewątpliwie zrealizowany bardzo profesjonalnie, czytelny i emocjonujący, niestety nie wciąga tak jak Katedra czy Sztuka spadania. Ta historia jest jakby zbyt jasna! Brakuje metafory, odrealnienia, które cechowało wyżej wymienione filmy.

Osobiście? Wzruszyłam się na projekcji - na koniec. W trakcie filmu odczuwałam nudę. Historia jest jednak dość przewidywalna. I choć po obejrzeniu we wrześniu oceniłam film raczej na plus, spotkałam się z wieloma głosami bardzo krytycznymi. To chyba fani, których oczekiwania nie zostały spełnione.

Czy w kolejnych filmach Tomek Bagiński powróci do narracji metaforycznej? Czas pokaże. Ja trzymam za to kciuki, bo niewielu mamy filmowców, którzy to potrafią. A Bagińskiego szło naprawdę dobrze.


W.AW - WydawnictwoAW

Opcje

Info

Odpowiedz

Możesz używać tagów : <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>