Kinematograf Bagińskiego

15 11 2009

Jeszcze w maju prezentowałam zwiastun najnowszej animacji Tomka Bagińskiego (Bagiński znów w akcji: Kinematograf). Pisałam o ziarnku niepewności.

I rzeczywiście. Wątpliwości okazały się uzasadnione. Nie chcę napisać, że film nie jest dobry! Ale jest całkowicie inny.

Wzruszająca historia o miłości i o pasji. Wszystko w nostalgicznych barwach. To bardzo prosty i klasyczny film. Można powiedzieć - film jakich wiele. Choć niewątpliwie zrealizowany bardzo profesjonalnie, czytelny i emocjonujący, niestety nie wciąga tak jak Katedra czy Sztuka spadania. Ta historia jest jakby zbyt jasna! Brakuje metafory, odrealnienia, które cechowało wyżej wymienione filmy.

Osobiście? Wzruszyłam się na projekcji - na koniec. W trakcie filmu odczuwałam nudę. Historia jest jednak dość przewidywalna. I choć po obejrzeniu we wrześniu oceniłam film raczej na plus, spotkałam się z wieloma głosami bardzo krytycznymi. To chyba fani, których oczekiwania nie zostały spełnione.

Czy w kolejnych filmach Tomek Bagiński powróci do narracji metaforycznej? Czas pokaże. Ja trzymam za to kciuki, bo niewielu mamy filmowców, którzy to potrafią. A Bagińskiego szło naprawdę dobrze.



Bagiński znów w akcji: Kinematograf

27 05 2009

Szykuje się premiera kolejnego po Katedrze i Sztuce spadania filmu w wykonaniu Tomka Bagińskiego. Zwiastun daje nadzieję, ale też zasiewa ziarnko niepewności (przynajmniej w mojej głowie).



Evald Schorm

6 05 2009
Evald Schorm. Źródło: evaldschorm.cz
Evald Schorm. Źródło: evaldschorm.cz

Evald Schorm to jeden ze sztandarowych filmowców czeskich, przedstawiciel czeskiej nowej fali. Jego kolegami z roku na słynnej FAMU byli m.in. Miloš Forman i Jiří Menzel - gwiazdy światowego formatu. Schorm wśród swoich znajomych uchodził za osobę wyjątkową - duchowego przewodnika. Jak to się stało, że w Polsce mało kto o nim słyszał? Nie wiem. Na szczęście dyrektorzy programowi tegorocznego Kina na Granicy stanęli na wysokonsci zadania i pokazali widzom najlepsze dokonania tego reżysera.

Evald Schorm wyreżyserował 7 pełnometrażowych filmów kinowych, w tym jeden po 17-letniej przerwie (nie, to nie były dobrowolne wakacje) spowodowanej konfliktem z władzami. A skąd ten konflikt? Z filmów oczywiście.

Czytaj dalej »



Bracia Karamazow - wielkie kino za polskie pieniądze

13 01 2009

Bracia Karamazow to jeden z filmów, które zaprezentowano w konkursie 33. FPFF w Gdyni. Wiele osób uznało traktowanie tego filmu jako polskiego za kontrowersyjne. Wyreżyserował go Petr Zelenka – chyba najpopularniejszy w Polsce reżyser CZESKI. Film jest jednak koprodukcją polsko-czeską współfinansowaną przez PISF. W produkcji udział brała polska ekipa, część ról zagrali polscy aktorzy. Najbardziej widoczną warstwę tekstu zagrali jednak znakomici aktorzy z Czech. Ale narodowość twórców nie ma tu nic do rzeczy. Proszę państwa, mamy do czynienia z Wielkim kinem.

Bracia Karamazow to historia czeskiej grupy teatralnej, która przyjechała do Polski na zaproszenie specjalnego festiwalu. Podczas tej imprezy artyści z różnych krajów mają zaprezentować swoje działania (teatr, taniec, lalkarstwo) w postindustrialnym otoczeniu opustoszałej huty. Aktorzy rozpoczynają próbę. Wśród złomu sztuka spotyka się z życiem i jego dramatami, historia wita teraźniejszość, wielkie kawały żelastwa przytłaczają kruchego człowieka.

Czytaj dalej »



Boisko bezdomnych

9 10 2008

“Boisko bezdomnych” Kasi Adamik to film, który był w Polsce potrzebny. Po raz pierwszy od dawna mamy film, który podoba się prawie wszystkim, widzom i krytykom, opowiada o czymś polskim i, co najważniejsze, czyni to bez zbędnego patosu. Rodzime kino przyzwyczaja nas do opowiadania nawet prostych historii z zadęciem i pompą na miarę polskich superprodukcji historycznych. Można to tłumaczyć tradycją romantyzmu. Ale żadna tradycja nie może być usprawiedliwieniem dla twórców notorycznie popełniających ten sam błąd.

Tym bardziej cieszy, że powstał u nas taki normalny film. Film po prostu. Film do oglądania. Przecież o to w tym chodzi! Mamy w tym filmie korupcję, ale bez przesady, mamy alkoholizm, ale z dystansu, mamy bezdomnych, ale ci bezdomni mają cel. Ba, mamy nawet prosty, kawę na ławę, patriotyzm. To jest to!

Czytaj dalej »



Jezus Chrystus Zbawiciel

3 09 2008

W czasie festiwalu Era Nowe Horyzonty we Wrocławiu obejrzałam film “Jezus Chrystus Zbawiciel”. Film jest zapisem występu Kinskiego, podczas którego zaprezentował on monodram własnego autorstwa. Zdenerwował publiczność. Choć mówił o Jezusie i jako postać – Jezus, ludzie uznali, że Kinsky uważa się za Jezusa. Zamiast widzieć aktora grającego postać, mówiącą coś o świecie widzieli aktora mówiącego coś o świecie, w dodatku brutalnie. Łatwo atakować aktora za kontrowersyjny występ, trudniej spróbować zrozumieć. Mi było łatwiej niż wielu – słowa Kinskiego to często moje własne słowa, przynajmniej tak, jak je rozumiem. Dlatego podjęłam próbę krótkiej analizy jego kontrowersyjnego występu.

Czy Kinski chciał nam coś powiedzieć? Co takiego? Chciał powiedzieć coś bardzo ważnego – według niego. Myślę, że to było dla Kinskiego bardzo osobiste.

Czytaj dalej »