Pozory mylą

24 08 2011

Masz projekt na ważny społecznie albo historycznie temat, ale kiepski scenariusz? Nawet jeśli poruszysz polityków, namówisz dziennikarzy i zaangażujesz wszystkich do wywarcia presji na PISF - zrobimy wszystko, aby się temu nie poddać. I oby ci politycy i dziennikarze zanim zaczną dzwonić i pisać, przeczytali scenariusz - deklaruje dyrektor PISF Agnieszka Odorowicz w rozmowie z Arturem Zawiszą, zamieszczonej w najnowszym numerze tygodnika “Przegląd”. Źródło: Agnieszka Odorowicz dla Przeglądu

Tytuł: Miasto
Reżyser: Jan Komasa
Producent: Film Miasto Sp. z o.o.
Budżet: 20 600 000
Kwota wnioskowana: 9 000 000
Kategoria ekspertów: 2x przec. 3x słabe; oceny dod.: Rafał Marszałek, Łukasz Maciejewski - do dofinans.; Robert Gliński - po uwzgl. poprawek
Rekomend. ekspertów: odrzuc./ dofinans.
Decyzja Dyr. PISF: 6 000 000
Źródło: Dofinansowane projekty.

Gra pozorów?
Pozorna sprzeczność?
Pozory mylą.



Para na życie czyli Themerson i Themerson

24 07 2011

Państwo Themerson to para niezwykła. Spotkali się w Polsce. Razem wyjechali do Paryża. Rozdzieliła ich wojna. W końcu zdołali się odnaleźć i osiedli w Londynie.

Francisza i Stefan byli artystami. Przez wiele lat pierwsze skrzypce grał Stefan. Franciszka, która była malarką, wspierała go w pracy poety, pisarza, kompozytora, filozofa i pomagała tworzyć eksperymentalne filmy. Po latach wielu przyjaciół rodziny doszło jednak do wniosku, że i ona, choć zawsze w cieniu męża, była artystką wyjątkową.

Niezwykłą historię tej niezwykłej pary Wiktora Szymańska, reżyser filmu Themerson i Themerson opowiada w sposób nietypowy. Zdjęcia archiwalne i gadające głowy łączy z refleksyjnymi ujęciami kręconymi współcześnie. To Wiktoria Szymańska prowadzi nas przez ten film. Ciepły głos narratorki to jej głos. I jej osobistą historią doprawiona jest historia bohaterów.

Wszystko to tworzy obraz bardzo refleksyjny, by nie powiedzieć sentymentalny. Potrafię sobie wyobrazić widzów zniesmaczonych osobistym (bardzo!) sposobem opowiadania, jakim posłużyła się reżyser. Nie zdziwią mnie słowa krytyki, zarzuty o pretensjonalność. To prawda - film balansuje na granicy, za którą byłby tylko lukrowanym ciastkiem z dziurką. Ale na szczęście ten ciepły, refleksyjny film prowadzony jest żelazną ręką i perfekcyjnie trzyma się liny - specyficznego stylu, który pozwala widzowi przyjąć perspektywę osobistą - wejść wgłąb filmu i historii Themersonów.

Themerson i Themerson nie tylko budzi ciekawość prac pary wybitnych polskich artystów zbyt słabo znanych w Polsce. Ich historię oglądamy niczym wspomnienie o cioci i wujku, niczym starą, fascynującą historię rodzinną - z mieszaniną zachwytu i żalu, że nigdy nie było nam dane ich poznać. Nic dziwnego, że publiczność - zarówno ta festiwalowa, jak i ta tradycyjnie oglądająca filmy w salach wystawienniczych - przyjmuje ten film naprawdę entuzjastycznie.

Jeśli nie mieliście jeszcze okazji obejrzeć Themerson i Themerson Wiktorii Szymańskiej - polecam. A tymczasem zachęcam do zapoznania się z trzema filmami autorstwa Themersonów.



Stepy - Beyond the Steppes

28 06 2011

stepy-agnieszka-grochowskaMłoda matka, której mąż walczy na froncie niemieckim, zostaje siłą zabrana przez sowietów na Kazachski step, gdzie zmuszona jest do katorżniczej pracy i walki o życie swojego dziecka.

Film w reżyserii Vanji d’Alcantary powstał na podstawie historii babci reżyser. To przejmująca historia opowiedziana bardzo oszczędnie, chwilami wręcz sucho. Kazachski step, reżyser oraz Agnieszka Grochowska grająca główną rolę i partnerująca jej Aleksandra Justa stworzyły wspaniałą historię opowiedzianą środkami bardzo odpowiadającymi tematowi - zabrzmi to może dziwnie, ale film jest pełen elegancji. Aktorki prezentują się od najlepszej strony, stepy są naprawdę bezkresne, a historia - również dzięki wcześniej wymienionym elementom - szczęśliwie nie popada w sentymentalizm.

Stepy są zatem idealną propozycją na festiwale, do kin studyjnych i DKFów. Trudno powiedzieć, czy trafią do polskich kin (film jest koprodukcją międzynarodową z przewagą Belgii), ale na pewno pojawią się na DVD. Zarówno w kinie jak i na mniejszym ekranie warto obejrzeć ten film - dla wszystkich opisanych wcześniej przymiotów i dla poznania lub przypomnienia sobie o bardzo trudnym zjawisku historycznym, o którym nie mówi się na co dzień, a które było przyczyną licznych, zupełnie niepotrzebnych dramatów.

Stepy obejrzałam w cyklu polonica tegorocznego, 36. FPFF w Gdyni. Bardzo żałowałam, że udział polski w projekcie był zbyt mały, aby mógł znaleźć się w konkursie głównym. Nie tylko wyprzedza niektóre filmy konkursowe pod względem jakości, ale też porusza ważne zjawisko z czasów II wojny światowej w sposób bardzo osobisty, zupełnie niemonumentalny. Powinniśmy się tego uczyć.



Kino niezależne po polsku

15 01 2010

W odpowiedzi na prośbę Chihiro spod poprzedniego wpisu prezentuję słów kilka o kinie niezależnym w Polsce.

DEFINICJA
Zacznijmy od definicji. Za Wikipedią:

Kino niezależne (kino offowe) – niezależna, niekomercyjna, czasami amatorska kinematografia.

I już mamy problem. Czy kino niezależne, offowe i amatorskie należy zrównywać? Na początek narzuca się odrzucenie kina amatorskiego. Kino niezależne może być amatorskie, ale z pewnością nie musi. Pomijając już przykłady amerykańskie - również w Polsce można znaleźć przykłady kina niezależnego, a zrobionego całkiem profesjonalnie.
A co z kinem offowym? Jakiś czas temu twórcy polskiego offu wystosowali apel do Agnieszki Odorowicz, szefowej PISFu z prośbą o stworzenie specjalnego funduszu na ich filmy. Wydało mi się to absurdalne, ale zwrócono mi uwagę, że jeśli prosi o to OFF, to wszystko w porządku. Gdyby prosili filmowcy niezależni - byłoby to śmieszne. Okazało się, że śmieszne jest, bo twórcy apelu “Wspieraj OFF” sami określili się jako filmowców niezależnych. Ale chrapkę na państwowe pieniądze mają.
Czytaj dalej »



Coco jumbo i do przodu! Polacy chodzą do kina!

11 08 2009

Krótki cytat ze Stopklatki powinien wystarczyć:

Na seanse filmowe sprzedano 19,8 miliona biletów. To zdecydowanie najlepszy rezultat w ostatnich dziesięciu latach. Dotychczasowy rekord został poprawiony o milion widzów (ponad 5%).

Dokładniejszy opis sytuacji, ranking 15 najbardziej kasowych filmów pierwszego półrocza 2009, a nawet wykres frekwencji w polskich kinach w pierwszych półroczach kolejnych lat znajdziecie u źródła, właśnie na Stopklatce.



Gdynia 2009! 34. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych

11 08 2009

fpff-plakatŚwięto polskiego kina zbliża się krokami. Znamy już filmy zakwalifikowane do konkursów i cyklu Panorama Polskiego Kina. Oto one:

Konkurs Główny

  1. Afonia i pszczoły, reż. Jan Jakub Kolski, 108′
  2. Demakijaż (Non stop kolor; Droga wewnętrzna; Pokój szybkich randek) reż. Maria Sadowska, Dorota Lamparska, Anna Maliszewska, 111′
  3. Dom zły, reż. Wojtek Smarzowski, 106′
  4. Enen, reż. Feliks Falk, 95′
  5. Galerianki, reż. Katarzyna Rosłaniec, 80′
  6. Generał Nil, reż. Ryszard Bugajski, 125′
  7. Handlarz cudów, reż. Bolesław Pawica, Jarosław Szoda, 104′
  8. Hel, reż. Kinga Dębska, 85′
  9. Janosik. Prawdziwa historia, reż. Agnieszka Holland, Kasia Adamik, 140′
  10. Jestem twój, reż. Mariusz Grzegorzek, 105′
  11. Magiczne drzewo, reż. Andrzej Maleszka, 83′
  12. Miasto z morza, reż. Andrzej Kotkowski, 112′
  13. Mniejsze zło, reż. Janusz Morgenstern, 109′
  14. Moja krew, reż. Marcin Wrona, 90′
  15. Nigdy nie mów nigdy, reż. Wojtek Pacyna, 102′
  16. Ostatnia akcja, reż. Michał Rogalski, 95`
  17. Popiełuszko. Wolność jest w nas, reż. Rafał Wieczyński, 149′
  18. Rewers, reż. Borys Lankosz, 99′
  19. Świnki, reż. Robert Gliński, 93′
  20. Wojna polsko-ruska , reż. Xawery Żuławski, 108′
  21. Wszystko co kocham, reż. Jacek Borcuch, 95′
  22. Zero, reż. Paweł Borowski, 85′

Panorama Polskiego Kina

  1. Dekalog 89 + Vol. 1, reż. Andrzej Mańkowski, Tomasz Olejarczyk, Kristoffer Karlsson Rus, Adrian Panek, Rafał Samusik, 94`
  2. Druciki, reż. Ireneusz Grzyb, Aleksandra Gowin, 61`
  3. Historia Kowalskich, reż. Arkadiusz Gołębiewski, Maciej Pawlicki, 85`
  4. Ile waży koń trojański, reż. Juliusz Machulski
  5. Las, reż. Piotr Dumała, 75`
  6. Na północ od Kalabrii, reż. Marcin Sauter, 75`
  7. Operacja Dunaj, reż. Jacek Głomb, 104`
  8. Piksele, reż. Jacek Lusiński, 100`
  9. Rewizyta, reż. Krzysztof Zanussi
  10. Tatarak, reż. Andrzej Wajda
  11. To nie tak jak myślisz kotku, reż. Sławomir Kryński, 98`
  12. U Pana Boga za miedzą, reż. Jacek Bromski, 110′

Konkurs Kina Niezależnego

  1. 8 w poziomie, reż. Grzegorz Lipiec, 85`
  2. Czarny, reż. Dominik Matwiejczyk, 105`
  3. Dialog, reż. Cezary Iber, 46`
  4. Incydent, reż. Jan Kwieciński, 37`28“
  5. Jedenaste nie uciekaj, reż. Robert Wrzosek, 80`
  6. Konsumenci, reż. Hubert Gotkowski, 73`
  7. Niech żyje pogrzeb!!!, reż. Dariusz Błaszczyk, 50`
  8. Nogami w górę, głową w dół, reż. Tomasz Pędzieszczyk, 45`
  9. Od wschodu do zachodu, reż. Marcin Król, 51`
  10. Podglądacz, reż. Adam Uryniak, 29`
  11. Skopani, reż. Dariusz Dobrowolski, 38`
  12. Smutna, reż. Piotr Matwiejczyk, 80`
  13. Stiudent II, reż. Hubert Gotkowski, 28`
  14. Tajemnica Alberta, reż. Wojciech Solarz, 27`
  15. Ulica, reż. Adam Torbus, Cyprian Demianiuk, Michał Zakrocki, Ivo Krankowski, 25`
  16. Vis-A-Vis, reż. Łukasz Bursa, 28`
  17. Zabójcze nagranie, reż. Ben Talar, Jakub Półtorak, 25`

Na stronie internetowej 34. FPFF znajdziecie wszystkie aktualności, w tym wykaz i opisy imprez towarzyszących.



Czy coś się zmieniło?

7 08 2009

W swojej książce ‘Poza ekranem’ Edward Zajicek pisze:

Natomiast stan kinematografii budził powszechne niezadowolenie. Pomysły uzdrowienia polskiego filmu płynęły z różnych stron. [...] Finansowaniu produkcji filmów oraz szkolnictwa filmowego z prawdziwego zdarzenia miałby służyć fundusz filmowy tworzony z odpisów od wpływów z eksploatacji obrazów zagranicznych. [...] Młodym twórcom wejście do kinematografii ułatwiałyby studia eksperymentalne, a całość wieńczyła sieć klubów dyskusyjnych, archiwa i filmoteki oraz powszechna edukacja filmowa prowadzona w oparciu o film 16 mm.

Dodam jeszcze tylko, że powyższy fragment dotyczy międzywojnia. I, tak, coś się zmieniło. W miejsce 16 mm można dziś wstawić DVD. Coś jeszcze?



Polska szkoła kaskaderów filmowych

27 05 2009

Przeglądam czasem sieć w poszukiwaniu najróżniejszych różności. Dziś znalazłam perełkę. Do głowy mi nie przyszło, że coś takiego może istnieć w Polsce! Co więcej - właściciel szkoły, SFP, twierdzi, że jej uruchomienie poprzedził analizą zapotrzebowania na rynku, zainteresowania oraz możliwości rozwoju zawodowego absolwentów. Wygląda na to, że przedsięwzięcie jest naprawdę przemyślane i, uwaga, potrzebne!

Według nieistniejącej już definicji ministra kultury “zawód kaskadera filmowego polega na odtwarzaniu ról aktorskich wymagających od wykonawcy wykorzystania odpowiednich umiejętności, związanych z podejmowaniem ryzyka”.
(To ze strony szkoły.)

Szkoła kaskaderów mieści się w Warszawie (Polska szkoła kaskaderów to prawie jak polska szkoła filmowa…) Można się tam nauczyć m.in. specjalistycznej jazdy samochodem, szermierki, sztuk walki, upadków z różnych wysokości, judo, boksu, karate, wspinaczki… Jest też możliwość przejścia kursów nurkowania, skoków ze spadochronem, jeździectwa i nie tylko. Wisienką na torcie jest szkolenie antyterrorystyczne.

Ciekawa jestem ilu zapaleńców zapisało się tam w pierwszym roku. Może kiedyś się dowiem:) Tymczasem życzę tej nowej inicjatywie wielu chętnych i samych sukcesów!
Zapraszam na stronę: www.kaskaderzyfilmowi.pl



Off Plus Camera zyskuje popularność!

27 05 2009

Jesienią 2008 odbyła się pierwsza edycja festiwalu Off Camera. Zajrzałam tam na 2 dni i mimo wielu miłych chwil po powrocie do domu dałam upust swoim wątpliwościom (i nie tylko) we wpisie Off Camera.

Wiosną odbyła się 2. edycja festiwalu. Zmiany były znaczące. Po pierwsze - pora roku. Organizatorzy uznali podobno, że w kwietniu w Krakowie jest więcej studentów niż październiku. Szczerze? Nie wiem kiedy oni ostatnio studiowali, chyba dawno…
Ale nie o tym. Druga różnica - środek nazwy nie jest już spacją, ale plusem. Cóż, uważam, że polscy operatorzy sieci komórkowych wykazali się nie lada pomyślunkiem nazywając swoje firmy Idea, Era i Plus, a nie o2, Orange albo Vodafone. Przyznacie, że rodzime nazwy dużo lepiej komponują się z nazwami sponsorowanych przedsięwzięć.

Ale do rzeczy. Okazuje się, że niezależni filmowcy z całego świata już chwycili za podręczniki do nauki polskiego. Dlaczego? Oczywiście z powodu najwyższej na świecie nagrody pieniężnej. Ale nie tylko - tak przynajmniej twierdzą autorzy artykułu Notes from the Off Plus Camera Festival. Autor tekstu daje nam nadzieję na istotny festiwal na mapie Europy. Oby! Trzymam więc kciuki:)



Pierwszy kwartał udany - będzie więcej reklamy

6 05 2009

Brawo Polacy! Kryzys straszy, a my wciąż chodzimy do kina! Co więcej - chodzimy do kina więcej. Według różnych szacunków I kwartał 2009 był o 11-12% lepszy pod względem frekwencji niż I kwartał 2008. Przyczyn jest kilka - wzrost liczby kin, repertuar oferowany przez dystrybutorów, relatywnie niska cena kina w porównaniu z innymi kulturalnymi rozrywkami.

Kto się cieszy ten się cieszy (na przykład kiniarze - dotychczasowa sytuacja i planowany przez dystrybutorów repertuar napawa ich wielkim optymizmem), ale ten nasz pochód przez kina ma swoje złe strony. Najgorsze dla tych, którzy chodzą do kina nie raz w roku, ale 3 razy w tygodniu. Muszą policzyć, że na kino stracą dodatowe kilkanaście minut tygodniowo. Reklamodawcy zacierają ręce. Reklama w kinach, dotychczas często uważana za formę nieskutecznę i przede wszystkim niszową, wychodzi z cienia. Można się więc spodziewać wzrostu ilości reklam prezentowanych przed filmami - zwłaszcza tymi kasowymi.

Cóż… nie można mieć wszystkiego!